Nowy numer „As-Salam”


Charlie Hebdo: „wolność słowa” a widmo nowych pogromów w Europie?
Informacja redakcyjna

As-Salam 2/2015

Począwszy od 20 listopada do sprzedaży trafia kolejny numer czasopisma „As-Salam” (nr 2 [33] 2015/1437). Powracamy w nim do wydarzeń ze stycznia tego roku, związanych z atakami na biuro skandalizującego tygodnika „Charlie Hebdo”. Dystans czasowy w przypadku takich sytuacji pozwala zadać najistotniejsze i najbardziej interesujące pytania. Równocześnie w artykułach składających się na Temat Numeru oferujemy perspektywę jakiej trudno szukać w polskich dyskusjach i narracjach.

Autorzy tekstów odrzucają pogląd o rzekomym konflikcie między wolnością słowa a religijnością, podkreślając złożony charakter tła na jakim doszło do wydarzeń paryskich, wskazując przy tym na ich podłoże w postaci problemów związanych z mechanizmami społecznymi i ekonomicznymi. W głównym tekście Darryl Barthe analizuje anatomię podwójnych standardów jakie stosowano w ocenie tych wydarzeń, podkreślając hipokryzję oraz islamofobię obecne w zachodnim dyskursie na ten temat. Rozważania te umieszczone są w szerszym kontekście rozwoju skrajnie prawicowych ruchów w Europie, do oceny których zwykle przykładana jest inna miara niż w przypadku incydentów, które utożsamia się z islamem. Z kolei prof. Mark LeVine ujmuje to zagadnienie w szerokim kontekście kolonializmu i światowej dynamiki zależności, podkreślając istnienie współczesnych form przemocy społecznej i kulturowej będących konsekwencją globalizacji neoliberalnej. Uzupełnienie tych artykułów stanowi mapa ataków na francuskich muzułmanów w okresie od 7 stycznia (środa) do 9 stycznia 2015 roku (piątek), czyli tuż po napaści na redakcję tygodnika „Charlie Hebdo”. Infografika ta uzupełniona jest o pytania i odpowiedzi na najważniejsze kwestie dotyczące ataku oraz tego czasopisma. Podsumowanie stanowią dwie opinie: Jocelyne Cesari, badaczki z Georgetown University i dyrektor programu Islam in the West (Harvard University) oraz prof. Tariqa Modooda, dyrektora University Research Centre for the Study of Ethnicity and Citizenship (University of Bristol). Całość okraszona jest wymownymi rysunkami Carlosa Latuffa, zaangażowanego politycznie brazylijsko-arabskiego rysownika, który w swojej twórczości obnaża mechanizmy funkcjonowania m.in. islamofobii czy zachodniej imperialnej polityki.

W Aktualnościach prezentujemy dwa znakomite teksty odnoszące się do ważnych rocznic, o jakich nie usłyszymy w mediach masowych. Pierwsza z nich dotyczy Malcolma X, który gdyby żył, obchodziłby w tym roku 90. urodziny. W swoim felietonie Saleem Muhammad opowiada o historii jego niezwykle istotnego pobytu w Egipcie w 1964 roku. Druga z nich wiąże się z wydarzeniami jakie miały miejsce 8 maja 1945 roku, a zatem w Dzień Zwycięstwa nad hitleryzmem i faszyzmem, kiedy to Algierczycy stali się obiektem masakry urządzonej przez europejski kraj, czyli kolonialną Francję. Oprócz tego przegląd aktualności z ostatnich miesięcy oraz stały dział Notatki antyrasistowskie, w którym Marcin Starnawski obnaża słabe punkty tego, co nazywa „kryzysem humanitarno-moralnym, spowodowanym panicznym lękiem części Europejczyków wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki”.

W Świecie islamu i Cywilizacji dwa artykuły o mocno architektonicznej tematyce. W pierwszym z nich prezentujemy relację z podróży szlakiem zabytkowych chińskich meczetów wybudowanych przed 1700 rokiem, które zachowały się w centralnych i północnych Chinach. Drugi tekst dotyczy nieznanego dziedzictwa islamu w historii średniowiecznej Europy, czyli obecności muzułmanów na Sycylii oraz dziejów koegzystencji i przenikania się wpływów arabsko-normańskich.

W ramach literacko-duchowego akcentu działu Strawa dla ducha kontynuujemy publikację kolejnego fragmentu z będącej w przygotowaniu do druku książki red. Tomasza Imrana Stefaniuka pt. Niekończąca się wiosna, zatytułowanego „Z kamerą wśród stworzeń”. W numerze znajdziemy również dwie fotorelacje z bardzo ważnych wydarzeń dla polskich muzułmanów, czyli kolejnego XXIX Zjazdu Polskich Muzułmanów oraz otwarcia Ośrodka Kultury Muzułmańskiej w Warszawie, a także sprawozdanie z antyislamofobicznego projektu licealistów z LO im. Bolesława Prusa w Warszawie zorganizowanego w ramach kampanii Centrum Edukacji Obywatelskiej pt. „Nienawiść. Jestem przeciw”.

„As-Salam” jest dostępne w wybranych salonach EMPIK, niektórych salonach RUCH oraz wysyłkowo: w redakcji i w księgarni Wydawnictwa Awerroes. Zachęcając do sięgnięcia po autentyczne źródło wiedzy o islamie, jakim jest „As-Salam”, prezentujemy poniżej pełną wersję tekstu wprowadzającego autorstwa redaktora naczelnego Mariusza Turowskiego:

Czy powinniśmy wracać do wydarzeń ze stycznia – ataków na biuro skandalizującego tygodnika oraz koszerny supermarket Hyper-Cacher w Paryżu? Jeśli tak, to w jakim celu? A może wszystko już na ten temat zostało powiedziane? Czy istnieją tu jeszcze jakiekolwiek niejasności?

Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, najistotniejsze i najbardziej interesujące pytania zadawane są z dystansu, gdy upłynie pewien czas. Dopiero teraz ukazują się publikacje zawierające takie zagadnienia. Jedną z nich jest numer specjalny europeistycznego czasopisma „Reviews and Critical Comments” wydawanego przez paneuropejskie konsorcjum badawcze Council for European Studies. Znajdziemy w nim kilka pogłębionych, analitycznych i syntetycznych, znakomitych artykułów napisanych przez wybitnych młodych socjologów, politologów i przedstawicieli innych nauk społecznych. Z jednej strony proponowane są interpretacje, analizy bardziej szczegółowe, próby wyjaśnienia znaczenia styczniowych zamachów. Wspólnym motywem tekstów jest odrzucenie przyjętej przez komentatorów na samym początku idei (która właściwie zakończyła tę dyskusję), że mamy tu do czynienia z konfliktem pomiędzy wolnością słowa a religijnością. Zdaniem Marcela Maussena debatę tę należy przeformułować, tak aby dotyczyła raczej ekspresji (i jej ograniczenia z zachowaniem zasad sprawiedliwości), zarówno wolności słowa, jak i religijności. Poprzednia wykładnia bazuje na fałszywej opozycji publiczne–prywatne. Z drugiej strony mamy do czynienia z ważniejszymi chyba, bardziej ogólnymi rozważaniami na temat tych wydarzeń i ich kontekstu, stanowiącymi próbę odpowiedzi na fundamentalne pytanie: co tak naprawdę wtedy się wydarzyło?

Jocelyne Cesari jest zdania, że problem, który stanowi kontekst dla incydentów paryskich nie dotyczy kwestii odmienności islamu (nieprzystawalności jego tożsamości oraz faktu bycia muzułmaninem czy muzułmanką do tego co europejskie). Chodzi tu raczej o widzialność, obecność tej religii (i jej wyznawców) w przestrzeni publicznej. Zamiast konfliktu tożsamości mamy zatem do czynienia z konfliktem „symbolicznych reprezentacji”. Zauważalny jest tu jednak pewien poważny paradoks. Naprzeciwko „burki”, „minaretu” czy „żywności halal” stoją „symbole Zachodu”, którymi są – co można nazwać dramatem projektów modernizacji, postępu i liberalizacji Europy – i „nacjonalistyczne” przywiązanie do chrześcijaństwa (tożsamości europejskiej, greckiej, rzymskiej), jak i sekularyzm, przypominający gwałtowny, niekiedy wulgarny antyklerykalizm, znany z czasów rewolucji francuskiej. Jednocześnie argumenty, które są formułowane na rzecz obrony tych symboli mają postać uniwersalną – dodatkowo akceptowaną przez obydwie strony sporu – podczas gdy w rzeczywistości odzwierciedlają one konkretne, historyczne, partykularne doświadczenia: wojen religijnych we wczesnonowożytnej Europie, których konsekwencją było wykluczenie religii z przestrzeni publicznej, separacja państwa i kościoła oraz prywatyzacja i stopniowy schyłek praktyk religijnych. Cesari ustanawia symetrię pomiędzy europejskimi fundamentalistami kulturowymi i sekularystycznymi oraz muzułmańskimi salafitami – jako najbardziej „ekspresyjnymi”, „widzialnymi” muzułmanami. Jednak, czy analogia taka jest uprawniona?

Od jakiegoś czasu trwa dyskusja na temat „purystycznego” salafizmu, który należy odróżnić od jego wariantów bardziej radykalnych (z dżihadyzmem włącznie). Ten pierwszy oferuje apolityczną, odrzucającą walkę zbrojną we wszelkiej postaci, wykładnię na temat oryginalnych wzorców islamu, nawiązujących do źródeł, początków tej religii. Może to być kłopotliwy fakt dla nowo powstałej armii „znawców islamu”, hermeneutów Qur’anu, ekspertów od jego interpretacji, uczonych w prawie i prawoznawstwie, lingwistów-arabistów itd., pokazujących, czym jest „prawdziwy (czyli źródłowy, pierwotny) islam” (zdaniem rzeczników tego nurtu religią fanatyzmu, agresji i upodlenia kobiet).

Proporcjonalności takiej nie należy też stosować, aby tym bardziej podkreślić i potępić barbaryzm, bestialstwo, zezwierzęcenie (i groteskową mieszankę religii z postmodernistycznym nihilizmem oraz pseudo-lewackimi rojeniami o rewolucjach postkolonialnych i narodowowyzwoleńczych) ISIL/DAESZ. Nie mamy tu do czynienia ze zderzeniem cywilizacji, jak chciał Huntington, ale raczej z realizacją scenariuszy przedstawionych po zamachach z 11.09, gdzie mówiło się o jaskiniowcach, troglodytach, degeneratach, którzy podnieśli rękę na osiągnięcia prawdziwej kultury – dokładnie tak, jakby zaprogramowani przez tamte dyskursy i towarzyszące im interesy, postępują dziś „lwy kalifatu”.

Facebook